Ogromne zniszczenia po silnych burzach. Są ofiary śmiertelne

Wczorajszego dnia, a także w nocy mieliśmy do czynienia z potężną burzą, która przeszła przez Polskę zachodnią. Wiele mówi się o dużych stratach. Można powiedzieć, że była to jak dotąd najsilniejsza burza tego sezonu, a być może od 2009 roku , kiedy to nad naszym krajem przetoczyła się sławna nawałnica. Przyjrzyjmy się dokładnie układowi burzowemu ze wczoraj, a także zniszczeniom jakie uczyniła.

Już w nocy 10 na 11 sierpnia występowały komórki burzowe, które nie były groźne. Nad ranem znad Czech wchodziły do nas kolejne burze, jednak dość szybko wygasały. Najdalej dochodziły do południowych części Wielkopolski. Właściwie nawałnica, która przeszła nad Polską powstała już w Słowenii około 6 nad ranem. Z biegiem czasu przesuwała się na północ łącząc się z innymi komórkami, przybierając większa rozmiary. Około godziny 16 burza znalazła się nad granicy polsko czeskiej. Jak widać na poniższym zdjęciu radarowym, przybierała ona kształt liniowy co świadczy o mocnych podmuchach wiatru. Zazwyczaj przy takich układach wiatr nie przekracza 100 km/h.

Stawała się ona również aktywna elektrycznie dając już wtedy ponad 5 tysiący wyładowań na 20 minut według detektora wyładowań Blitzortung, choć miał on znaczne problemy w ostatniach dniach. Detektor Blids pokazywał nawet 15 tysięcy, co jest wartością bardzo dużą.

 

Gdy układ burzowy,  wkroczył do Polski, generował porywy wiatru miejscami dochodzące do 100 km/h, a gdy przechodził przez Wielkopolskę, ta wartość została przekroczona. Wtedy nawałnica generowała znaczne opady, w niektórych miejscach nawet 50-60 litrów na metr kwadratowy. Gdy burza znajdowała się już w północnej Wielkopolsce, zaczęła się ona formować w rozległe bow echo, czyli typową burzę wiatrową, która może tworzyć jeszcze silniejsze porywy wiatr. W Gnieźnie notowano już około 120 km/h, a burza dopiero sie kształtowała w sygnaturę łuku. Tam spowodowała znaczne szkody, które później przedstawimy.

Bardzo dobrze uformowało się czoło burzy, generując spektakularną chmurę szelfową.

Także duże szkody, spowodała w Bydgoszczy. Bow echo w pełni wykształciło się już na Kujawach. Gdy burza znalazła się na północy Polski, lokalnie wiało nawet 150 km/h, co jest wartością imponującą. W Eblągu wiatromierze zanotowały 152 km/h. Podczas burz taka wartość jest rzadko spotykana. Wiemy już, że 5 osób zginęło podczas przechodzenia tej niszczącej burzy. Jedna osoba została przygnieciona przez drzewa, inna przez komin. Rannych było blisko 30. Bez prądu pozostało po tej nocy około pół miliona mieszkańców Polski. O sile wiatru może świadczyć choćby zerwany dach bloku mieszkalnego w Bydgoszczy.

Gniezno zostało bardzo dotknięte porywami wiatru.  Piorun trafił w Katedrę Gnieźnieńską.

Niesamowicie wyglądają zniszczenia lasu z powiatru chojnickiego. To właśnie tam zginęły dwie osoby i były nimi dzieci przebywające na obozie harcerskim.

Źródła: IMGW, Gniezno24, Małgorzata Telus, Dorota Tomczak, Głos Powiatu Średzkiego, własne.

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on pinterest
Przypnij

Przeczytaj także

Pogoda na wtorek, 27 lipca. Będzie bardzo gorąco i burzowo

Do naszego kraju od poniedziałku wróciły burze, które lokalnie są gwałtowne. Ponadto panuje wysoka temperatura, która da o sobie znać również we wtorek. Z kolei zjawiska burzowe mogą być znowu groźne. Ogółem …

Pogoda na środę. Gwałtowne burze z gradem i ulewy głównie na wschodzie i północy

W środę na pogodę w kraju będzie miał wpływ ośrodek niżowy z centrum nad Niemiec i system frontów z nim związanych. Napływać będzie powietrze polarne o cechach morskich. Środa (30.06.2021) rozpocznie się …

Pogoda na niedzielę, 18 lipca. Silne burze i gorąco na południowym wschodzie, poza tym chłodniej

Sobota w wielu miejscach przyniosła zjawiska burzowe oraz wysoką temperaturę. Taka pogoda trwa już u nas niemal nieprzerwanie od wielu dni. Jak się okazuje, w niedzielę nieco się ochłodzi, ale wciąż będziemy …

Morderczy upał zbiera żniwo. Niemal 50 stopni upału i potężne pożary w Kanadzie

Temperatura przekraczająca 40oC w Polsce niemal nie zdarza się nigdy o czym świadczy rekord najwyższej temperatury dla naszego kraju wynoszący 40,2oC. Myśląc o wartościach wyraźnie przekraczających tę granicę, a nawet dochodzących do …