Bez wątpienia tegoroczne lato jest bardziej mokre niż zwykle i miejscami obfituje w wysokie sumy opadowe. Co prawda czerwiec nie był jeszcze tak deszczowy, choć miejscami dochodziło do podtopień w czasie przechodzenia burz.
Lipiec przyniósł już wszędzie większe opady deszczu i do tej pory zostały zalane takie miasta jak Zielona Góra, Poznań czy Szczecin. Jak się okazuje to nie koniec incydentów z podtopieniami w tym roku i już w czwartek gdzieniegdzie może spaść więcej deszczu w jeden dzień niż przez cały miesiąc.

Na szczęście zagrożonym rejonem będzie tylko południowo wschodnia Polska. Pierwsze opady pojawią się już w godzinach porannych w środę (04.08.2021).
Będzie to jednak przelotny deszcz, a bardziej na wschód wystąpią również komórki konwekcyjne, więc lokalnie spadnie tam nieco więcej wody.

Rozpogodzi się dość szybko, bo już późnym popołudniem opadów nie będzie niemal wcale. Do tej pory sumy opadowe nie będą też nadzwyczajne, ponieważ do końca doby spadnie tylko kilka a punktowo kilkanaście litrów wody na metr kwadratowy.

Prawdziwe silne opady zaczną się w nocy z środy na czwartek (04/05.08.2021). Od Czech i Słowacji wkroczą do nas strefy opadowe, które już nad ranem mogą generować deszcz o intensywności 10 mm w ciągu godziny (mm=litry na metr kwadratowy).

Przemieszać się będą stopniowo na wschód, gdzie pod wpływem lekkiej konwekcji umocnią się. Wczesnym popołudniem możliwy będzie deszcz o intensywności dochodzącej nawet do 20 mm na godzinę.
W dalszym ciągu najsilniejsze opady przemieszczać się będą na wschód, gdzie będą zalegać nieco dłużej na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu.

Nie stracą wtedy na sile, a centrum niżu odpowiedzialnego za te opady zatrzyma się na wschodniej granicy i powędruje na północ wciąż dając opady w naszym kraju.

W nocy z czwartku na piątek dalej będzie więc padać, choć już głównie na Lubelszczyźnie, Mazowszu i na Podlasiu. Stopniowo opady będą zanikać, ale zupełnie znikną dopiero w piątek popołudniu.

Opady w godzinach nocnych
Do piątku wieczorem na południowym wschodzie spadnie z reguły 30-65 litrów, choć lokalnie te wartości będą nieco mniejsze.
Z kolei na Lubelszczyźnie spadnie aż 60-90 litrów! Punktowo sumy opadowe będą tam nawet większe, więc jest prawdopodobne, że zostanie przekroczona wartość nawet 100 litrów.

Dla porównania dramatyczne powodzie w zeszłym miesiącu, które miały miejsce w Niemczech zostały spowodowane opadami rzędu 100-150 mm w ciągu jednej doby, więc możemy przypuszczać, że i w najbliższych dniach stan rzek może znacząco się podnieść i spowodować mniejsze lub większe szkody o czym będziemy informować.
Dokładną trajektorię opadów można śledzić tutaj.