W piątek Polska pozostanie w zasięgu układu niskigo ciśnienia ulokowanego na pograniczu Polski i Białorusi. Napływać będzie gorąca i wilgotna masa powietrza. Przed nami znów upalny i burzowy dzień.

Poranek w piątek (16.07.2021) przyniesie prawie wszędzie spore zachmurzenie. Więcej przejaśnień na południowym zachodzie kraju. We wschodniej części kraju mogą występować przelotne opady deszczu i burze.

Po południu wszędzie rozwijać będzie się konwekcja, która w wielu regionach objawiać się ma przelotnymi opadami deszczu i burzami. Zjawiska miejscami będą gwałtowne. Największe ryzyko ich wystąpienia pojawi się na północy, w centrum i na południu kraju.
Burze przyniosą zagrożenie gradem do 2-4 cm i nawalnymi opadami deszczu (do 20-30 mm, lokalnie do 50 mm) oraz porywisty wiatr, którego prędkość osiągać może 90 km/h.

Znów będzie gorąco, chociaż nie aż tak jak w poprzednich dniach. Temperatura maksymalna w dzień osiągnie 25-27oC w centrum i na południowym zachodzie oraz 28-32oC w pozostałych regionach kraju. Lokalnie na wschodzie może być nawet 33oC.

Noc z piątku na sobotę (16/17.07.2021) przyniesie mniejszą ilość burz i opadów kraju niż w ciągu dnia, ale nadal te zjawiska mogą być aktywne, zwłaszcza na wschodzie, południu i północy kraju.

Będzie to bardzo ciepła noc, a lokalnie nawet tropikalna. Temperatura minimalna tej nocy spadnie do 17-20oC w całym kraju. Tylko punktowo na północy i na krańcach południowych może być trochę chłodniej.
