Prognoza długoterminowa. Silne burze i upał powrócą. Co czeka nas do połowy lipca?

image 53 image 53

Po zimnym i prawie bez burzowym maju przyszedł gorący czerwiec z bardzo silnymi, miejscami niszczycielskimi burzami. Kontrast między tymi dwoma miesiącami jest bardzo znaczący i wiele osób zadaje sobie pytanie czy lipiec będzie kontynuacją takiej gwałtownej aury czy też minie jako stosunkowo chłodny i spokojny miesiąc. Na ten moment możemy orientacyjnie stwierdzić co może nas czekać do połowy tego miesiąca.

Po piątkowym i sobotnim oziębieniu znów nadejdzie stopniowe i stanowcze ocieplenie. Już w poniedziałek, 28 czerwca powróci na zachodzie upał. Na razie jednak będzie to „skromne” 31oC. Burze wciąż będą występować głównie na południu, ale sytuacja zacznie się zmieniać od wtorku.

image 51
Temperatura maksymalna, 28 czerwca

W ten dzień zacznie nasuwać się front atmosferyczny, który przyniesie burze już na większym terenie kraju, które będą gwałtowne. Znów będzie upalnie, nawet do 33oC na zachodzie i południu.

image 53
Warunki burzowe, 29 czerwca

W kolejny dzień upały i burze przesuną się na wschód, a zachód będzie znacznie zimniejszy jak to miało miejsce ostatnio. Na zachodzie może być nawet poniżej 20oC.

Pierwszy dzień lipca rozpoczniemy rześką i dość słoneczną aurą. Do 3 dnia miesiąca spodziewamy się temperatury rzędu 20-25oC oraz braku burz.

Następnie nieco się ociepli, ale nie będzie upałów, więc termometry będą wskazywać na ogół 25-28oC. Właściwie tak będzie do około 8 lipca i do tego czasu burz będzie mniej i nie będą silne.

Nieco silniejszy incydent może pojawić się bliżej 10 lipca. Wtedy też rozkład termiczny będzie bardziej zróżnicowany ze względu na opady konwekcyjne i dynamiczną aurę.

image 55
Temperatura maksymalna, 9 lipca

W następnym dniach (po 10 lipca) prawdopodobnie się ociepli i powrócą upały z burzami termicznymi. Upały powinny być raczej lekkie, a burze już nie tak groźne jak pod koniec czerwca. Taki scenariusz jest dość prawdopodobny, ponieważ sytuacja wydaje się być klarowna.

Czeka nas więc jeden groźny incydent z upałami i burzami w czerwcu, po którym drastycznie się ochłodzi, ale potem znów systematycznie będzie się ocieplać do kolejnych, ale już nieco słabszych incydentów burzowych.