Pogoda czasami potrafi zaskakiwać, a czasem także zagrozić życiu poprzez skrajne temperatury czy silne porywy wiatru. Pomiary meteorologiczne wykonywano od dosyć dawna, bo już w XIX wieku. Skrajne wartości, różnych czynników pogodowych, które zostały zmierzone przez stacje meteorologiczne są godne uwagi, tak więc przedstawiamy Państwu rekordy klimatyczne w Polsce i na świecie.

Podstawową wielkością fizyczną określającą pogodę jest temperatura. W przeciągu roku mamy do czynienia z mrozem, z przymrozkami czy upałem. W naszym kraju upał wystepuje wtedy, gdy temperatura osiąga lub przekracza 30ºC. W ostatnich latach dość często notuje się latem wartości większe niż 35ºC. Bardzo gorąco było choćby  8 sierpnia 2013. W ten dzień termometry na stacji w Silniczce pokazały aż 38.9ºC. Jeszcze cieplej bylo dwa lata później, w ten sam dzień sierpnia, tym razem w Ceberze. Maksymalna zmierzona wartość wyniosła 39ºC. To były najwyższe ekstrema termiczne w XXI wieku. Pod koniec XX wieku, 30 lipca 1994, w Słubicach zmierzono 39.5ºC. Jeszcze wyższą temperaturę, dokładnie o 0.1ºC,  zarejestrowano w Kończewicach, 11 lipca 1959. Bardzo upalny dniem okazał się 29 lipca 1921. Tego właśnie dnia padł rekord ciepła w Polsce, a także to jedyny dzień, w którym polskie stacje notowały wartości równe lub przekraczające 40ºC. Dokładnie tyle samo było w Zbiersku, a w Prószkowie aż 40.2ºC. 

Rekordem najwyższej temperatury w Europie jest 48ºC w Atenach. Taką wartość zanotowano w 1977. Wydawać by się mogło, że absolutny rekord ciepła na świecie należy do Afryki, tak jednak nie jest. Kontynent ten zajmuje drugie miejsce na liście najwyższych temperatur, z wartością 55ºC. Było to dość dawno, bo w 1931, co ciekawe, tyle było na północy Afryki, blisko Morza Śródziemnego, dokładnie w Tunezji. Tytuł najgorętszego miejsca na Ziemi należy do Doliny Śmierci, w Stanach Zjednoczonych. Jak sama nazwa wskazuje, musi być tam śmiercionośnie gorąco. Wilgotność powietrza rzadko kiedy przekracza tam…1%. W tym suchym miejscu, w 1913 roku zmierzono rekord najwyższej temperatury na świecie. Wynosi ona 56.7ºC. 

Jeśli chodzi o najniższe wartości, wyniki mogą okazać się jeszcze bardziej imponujące. Bardzo niską wartość zanotowano w tym roku, 8 stycznia w Jabłonce. Termometry wskazały zaledwie -37.1ºC . Mrozów sięgających niżej niż -40ºC w XXI wieku jak na razie w naszym kraju nie rejestrowaliśmy. Tak więc cofnijmy się do XX wieku. Bardzo sroga fala mrozów, która nawiedziła Polskę w 1929 na początku lutego przyniosły ówczesne rekordy zimna. 11 lutego notowano -40.1ºC w Siankach, -40.4ºC w Olkuszu i w końcu -40.6ºC w Żywcu. Po 11 latach w 1940 roku, 11 stycznia rekord został pobity. W Siedlcach zanotowano wtedy -41ºC. Na Starym Kontynencie najniższa wartość to -58.1ºC. Tyle było w 1978 na terenie ZSRR, w miejscowości Ust-Szczugier.

Dla wielu z Państwa zapewne zdziwi fakt, że ujemne temperatury notowano na każdym kontynencie. W Afryce czy też w Australii i Oceanii. Nie były to też wartości nieznacznie poniżej zera. Słupki rtęci spadły do kolejno -23.9ºC i -23ºC. Na Syberii, w 2004 roku temperatura potrafiła spaść nawet do -72.2ºC. Rekord zimna rzecz jasna należy do Antarktydy. W 1983 roku temperatura osiągnęła zaledwie -89.2ºC. Tak było na Stacji Wostok, gdzie średnia roczna temperatura wynosi…-57.2ºC. Nieoficjalnie na naszej planecie było jeszcze zimniej, 10 sierpnia 2010 pomiar temperatury wykonany przez satelitę wskazał na -93.2ºC. Nie jest to jednak uznawana wartość, ponieważ zaliczane są tylko pomiary dokonane przez stacje meteorologiczne.

Pozostając jeszcze przy temperaturach, warto wskazać inne rekordy. W Stanach Zjednoczonych, w miejscowości Browning, w 1916 roku temperatura w ciągu 24 godzin spadła z 6.7ºC do zaledwie -48.8ºC. Jest to największy spadek temperatury w ciągu doby. Jeśli chodzi o wzrost, to rekord należy do tego samego kraju. W Spearfish, w 1943 temperatura wzrosła z -20ºC do 7ºC.  Taki wzrost został osiągnięty w zaledwie 2 minuty. To pokazuje jak bardzo zmienna może być pogoda.





Kolejnym podstawowym czynnikiem meteorologcznym jest wiatr. Polskę od czasu do czasu, zwłaszcza jesienią i zimą nawiedzają orkany. Są to głębokie niże, podczas krórych prędkośc wiatru przekracza 100 km/h. Wiatr o takie sile już potrafi wyrządzać większe szkody. Bardzo rzadko się zdarza, żeby w naszym kraju porywy wiatru dochodziły do 150 km/h. W terenach górskich wartości są większe. Rekord dla Polski wynosi aż 288 km/h. Tak wiało na Śnieżce w 2004 roku. Podczas sławnego orkanu Cyryl w 2007, rekord został zagrożony. Znów na Śnieżce, wiatr sięgał prędkością do ponad 250 km/h. Maksymalna wartość nie jest znana, ponieważ skala wiatromierza sięgała wtedy do 250 km/h. Największą wartością na świecie jest 407,5 km/h,tyle wiatromierze wskazały na Wyspach Barrowa w 1996 roku.

Powyższe rekordy nie zawierają wiatru związanych z trąbami powietrznymi. Tak więc jesli chodzi o tornada, wartości są wyższe, choć ich zmierzenie jest bardzo trudne, najczęściej należy ją oszacować. Według wyliczeń naukowców, tornado które nawiedziło Lublin 20 lipca 1931 roku mogło generować podmuchy dochodzące do 522 km/h. Choć bardzo prawdopodbne, że jest to przesadzona wielkość. Tornada na całym świecie jak na razie nie przekraczają skali F5, która określa trąby powietrzne z prędkością wiatru do 512 km/h. Tak więc największa wartość porywów wiatru powinna sięgać około 500 km/h.

Opady to jeden z najważniejszych czynników pogody. Często potrafią psuć nasze plany, a czasem zagrozić życiu tworząc powodzie. Rekordy opadów klasyfikuje sie według danego czasu, np. w przeciągu jednej doby. Dla tego czasu w Polsce największa wartość to 300 mm na Hali Gąsienicowej, 30 czerwca 1973. Okresy mogą być też krótsze, nawet kilkuminutowe. W ciągu jednej minuty w Legionowie spadło aż 8,1 mm, tak było 20 czerwca 1935 roku. W ciągu godziny, w Sułoszowie, 18 maja 1996 potrafiło spaść 180 mm. Dla porównania, rekord świata opadów w ciągu minuty wynosi 31,2 mm. Tą niesamowitą wartość zmierzono w Stanach Zjednoczonych w 1956. Z kolei dla jednej godziny wynosi on 305 mm, także w Stanach Zjednocznych. Tak było w 1947 roku. Jeszcze bardziej niesamowicie wyglądają sumy opadów dla okresu całego roku, czyli 365 dni. Od sierpnia 1860 do sierpnia 1861 w Indiach spadło 26 470 mm opadów. Jest to aż 26 metrów i 47 centymetrów. Wynik musi robić ogromne wrażenie. Także imponująco wygląda rekord opadów śniegu w przeciągu jednego roku. Od lutego 1971 roku do lutego nastepnego roku w Stanach Zjednoczonych spadło aż 31.1 m białego puchu.

Pozostając przy opadach warto wspomnieć o gradzie. Najcieższą gradzinę zwarejestrowano w Bangladeszu w 1986 roku. Ważyła ona aż 1,02 kg. Co do rozmiarów, największa lodowa kula spadła w Stanach Zjednoczonych w 2010 roku. Jego średnica osiągała aż 20 cm, co jest niesamowitą wartością. Warto pomyśleć jakie szkody potrafą zrobić grad o takich rozmiarach.





Kolejnym i ostatnim w tym artykule ważnym czynnikiem pogodowym jest ciśnienie atmosferyczne. Najniższą wartość na kuli ziemskiej zarejstrowano na Oceanie Spokojnym w 1979. Jego wartość to zaledwie 870 hPa. Dla porównania najmniejsze ciśnienie w Polsce to 960.2 hPa w Gdyni, tak było w 1931 roku. Z kolei najwyższą wartość zanotowano w Mongolii  w 2001, wynosi ona 1084.8 hPa. W naszym kraju rekord to 1064.8 hPa w Suwałkach w 1907 roku.

Podsumowując, pogoda potrafi zaskakiwać, często może być niebezpieczna dla zdrowia i życia. Pomimo tego, że w Polsce ekstrema meteorologiczne nie są tak niesamowite jak w innych miejscach na świecie, to i tak potrafią być groźne.

2 komentarze

  • pdjakow napisał(a):

    W ostatnich latach część z powyższych rekordów została zakwestionowana. Dotyczy to rekordu 55 st. C. z Afryki (w tej lokalizacji ani razu później nie odnotowano nawet 50 stopni, cytowany rekord to jeden z wielu błędnych pomiarów z jakimi mamy do czynienia w epoce kolonialnej). Również 56.7 stopni w Dolinie Śmierci zostało ostatnio poddane w wątpliwość (tego dnia zwyczajnie nie było warunków na takie temperatury, a obserwator – niejaki Denton raczej nie był obserwatorem dość rzetelnym). Z rekordów zimna błędny jest rekord równy -41 w Siedlcach (błędne pomiary zimą 39/40 związane zapewne ze zmianami po Kampanii Wrześniowej i ogólną zawieruchą wojenną).

    • Oskar napisał(a):

      Rekord z Afryki faktycznie jest bardzo wątpliwy, jednak w tym artykule pominąłem kwestię wątpliwości, a przedstawiłem suche fakty. Co do rekordu zimna w Siedlcach, to jeśli się nie mylę, na terenie obecnej Polski notowano w pierwszej połowie XX wieku wartości nieco niższe od -41. Również ciekawie wygląda sprawa ze stacją meteorologiczną na Hali Izerskiej, ktora istnieje dopiero od lat 90, jest to mocne mrozowisko, gdzie spadki temperatur są znacznie niższe od okolicy. Dosyć prawdopodbne jest, że wcześniej temperatura spadała tam poniżej -40 stopni.

Leave a Reply