Jak dotąd czerwiec przynosi dynamiczną pogodę w Polsce. Praktycznie każdego dnia występują gdzieś burze. Temperatura również jest zdecydowanie wyższa niż w maju.

W tej chwili dzięki napływowi bardziej stabilnej i chłodniejszej masy powietrza zrobiło się znacznie spokojniej. Jak się okazuje, nie na długo. Pierwsze burze możliwe są już we wtorek na krańcach południowo wschodnich. W środę zjawiska będą mogły rozwijać się już w całej wschodniej części Polski.

Wstępnie prognozowana chwiejność na środę (17.06.2020)

Z kolei od czwartku dobre warunki do powstawania burz miałyby rozszerzyć się praktycznie na cały kraj. Najmniej opadów i burz w tym okresie będzie na zachodzie i Pomorzu. Wstępne prognozy długoterminowe szacują, że niestabilna masa powietrza zostanie we wschodniej połowie Polski przez tydzień lub nawet dłużej, więc mieszkańcy tych regionów mieliby prawdziwy maraton burzowy.

Wstępnie prognozowana chwiejność na czwartek (18.06.2020)

Jeśli chodzi o temperaturę to od wtorku czeka nas ocieplenie. Na ogół termometry wskazywać będą od 23 do 28 stopni. Pod koniec tygodnia, a zwłaszcza w weekend zrobi się jeszcze cieplej i ponownie mogą pojawić się 30-stki.

Prognozowana temperatura maksymalna w czwartek (18.06.2020)

Obecne wyliczenia modeli numerycznych wskazują, że po następnym weekendzie zrobiłoby się jeszcze cieplej. Upał mógłby być notowany na większym obszarze Polski. Należy jednak zaznaczyć, iż są to odległe prognozy, które na pewno ulegną jeszcze zmianie.